Część 3: Złote lata

Zaprezentowany w 1977 roku komputer wzbudził duże zainteresowanie. Tramiel usiłował nawiązać współpracę z firmą Tandy aby sprzedawać swój komputer przez sieć sklepów Radio Shack, lecz Tandy wyczuło znakomity interes w produkcji własnego komputera. Chaotyczna polityka marketingowa i lekka niekompatybilność kolejnych modeli PET spowodowała, że konkurencja, która została "w blokach" szybko nadrobiła straty. W 1978 Apple ][ i Tandy TRS-80 wyprzedziły PET pod względem ilości sprzedanych jednostek. Tramiel podejmuje nowe wyzwanie. Widząc rynek domowy jako przyszłość komputerów stawia sobie za cel produkcję komputera, który mógłby być sprzedawany w niewiarygodnej wówczas cenie poniżej 300$ (PET i inne podobne komputery były ponad dwukrotnie droższe). MOS opracował układ VIC będący w stanie wyświetlić kolorową grafikę i generować prosty dźwięk. Stworzono komputer z procesorem 6502, 5Kb RAM.

By obniżyć cenę zrezygnowano z monitora i wbudowanej pamięci kasetowej. W 1981 roku zadebiutował Commodore VIC-20. Debiut VIC-20 spowodował trzęsienie ziemi na rynku komputerów domowych. W Japonii, gdzie był sprzedawany jako VIC-1001 spowodował zjednoczenie się Sony, Toshiby i Panasonic/Matsushita w pracach nad wspólnym standardem MSX. W USA agresywny marketing (poprzednie błędy przyniosły wreszcie naukę) i brutalna reklama opierająca się głównie na wykazywaniu różnic cenowych w stosunku do konkurencji przyniosły nadspodziewany efekt. Doprowadziło to nawet do upadku komputerowej części Texas Instruments promującej swój TI-99/4 (zemsta jest rozkoszą bogów). VIC-20 sprzedawał się znakomicie, trafił do Europy (w Niemczech sprzedawany jako VC-20; słowo "VIC" podobno w języku niemieckim się źle kojarzy). Dzienna sprzedaż osiągnęła wielkość 9000 egzemplarzy! Jednocześnie po cichu Commodore zaczęło pracować nad następcą VICa. Opracowano nowy układ graficzny - VIC II. Umożliwiał on wyświetlanie kolorowej grafiki w wysokiej rozdzielczości i generowanie "sprite'ów". Jednak prawdziwym osiągnięciem było opracowanie pierszego w historii wyspecjalizowanego układu syntezatora dźwięków - SID. Nowy komputer miał również posiadać pamięć zwiększoną do 64Kb. Po raz pierwszy Tramiel docenił wagę oprogramowania. Nie mając jeszcze gotowego prototypu ze zdjęciem VICa z wyretuszowaną nazwą uderzył do developerów kusząc ich olbrzymimi perspektywami nowego sprzętu. Przynęta została połknięta. Zaprezentowany w 1982 roku Commodore 64 mimo ceny 599$ stał się przebojem rynku. Nie popełniono błędów marketingowych ani logistycznych, magazyny Commodore były pełne przed premierą. Zaoferowano nawet, co było nowością na rynku komputerowym, opcję "trade in".

Commodore udzielało 100$ rabatu każdemu, kto przy zakupie odda inny komputer lub konsolę do gier. Nowojorska sieć sklepów Crazy Eddy zaczęła nawet sprzedawać Timexa Sinclair 1000 (amerykańska wersja ZX81) w cenie 10$ tylko po to by klienci mogli go wykorzystać do uzyskania rabatu na C64. Idąc za ciosem w 1983 roku przedstawiono również przenośną wersję C64 z wbudowanym kolorowym 5" monitorem i stacją dysków. SX-64 jednak w cenie 1600$ nie cieszył się zbyt dużym powodzeniem. Commodore według badań analityków osiągnęło 32% rynku stając się największym producentem i sprzedawcą komputerów domowych. Rok 1983 zakończył się 85% wzrostem zysków w stosunku do roku poprzedniego i przychodem w wysokości 681 milionów $. Perspektywy były oszałamiające. A jednak w styczniu 1984 stało się coś, co zapoczątkowało powolny upadek firmy. Jack Tramiel na skutek nieporozumień z Gouldem decuduje się na sprzedaż swoich udziałów i odejście z firmy. Na ironię losu dostaje pracę u konkurencji - Warner Communications wydziela ze swoich struktur firmę Atari i zatrudnia Tramiela jako jej prezesa.